Menu Close

Strawberry fields forever

Rok w rok staram się nie przegapić okazji żeby w pełni nacieszyć oczy i podniebienie świeżymi truskawkami. Średnio mi to zazwyczaj wychodzi – nim się obejrzę panowie i panie czuwający przy wagach i stosach kobiałek pakują manele i na wiele miesięcy znikają z chodników i marketowych parkingów. Ja zaś zostaję z pustym koszykiem i gorzkim poczuciem niewykorzystanych możliwości zaprezentowania wizualnego piękna, czegoś co na dokładkę można by jeszcze ze smakiem zjeść Tym razem postanowiłem zadziałać z wyprzedzeniem i nie przejmując się lekko wodnistymi walorami oferowanych owoców rozpocząłem truskawkowy festiwal. Cóż – nie miną 3 -4 tygodnie i nie pozostanie nic innego tylko odśpiewać truskawkową wersję rzewnego hymnu o pomidorach:  Addio pomidory Zanim wpadnie mi do głowy żeby rzeczywiście śpiewać (byłoby barbarzyństwem z mojej strony narażać kogokolwiek na słuchanie moich zawodzeń o truskawkach) podzielę się pomysłem na tartę wypełnioną masą serową na zimno z daszkiem ze świeżych truskawek. Śpiewanie o truskawkach pozostawmy Beatlesom.

tarta truskawkowa
Tarta przygotowywana jest na zimno, więc w pierwszej kolejności należy wyprodukować miseczkę z ciasta francuskiego. Potrzebna do tego jest standardowa forma do tarty, folia aluminiowa oraz coś, co da się użyć jako sypki obciążnik – w przepisach często pisze się o fasoli, ja do tego używam kamyków do akwarium. Formę wykładamy ciastem, nakłuwamy ciasto widelcem, następnie na ciasto wykładamy folie aluminiową zabezpieczając ciasto przed kontaktem z kamykami. Tak przygotowaną formę wypełniamy po brzegi kamykami lub fasolą i wkładamy do rozgrzanego do 200 stopni piekarnika na około 20 minut. Po tym czasie wyjmujemy formę z piekarnika, odsypujemy kamyki po czym delikatnie i ostrożnie usuwamy folię i ścianki formy. Wydobytą w ten sposób miseczkę z ciasta francuskiego wkładamy jeszcze na 5 minut do piekarnika, żeby ciasto się zarumieniło, po czym odstawiamy do wystygnięcia.
Umieszczamy ser Ricotta w misce, dodajemy śmietanę i Advocata, mieszamy i słodzimy wedle uznania cukrem pudrem (nie należy z cukrem przesadzać, biorąc pod uwagę jego dodatkową porcję która trafi do masy wraz z galaretką). Galaretkę dobieramy do wybranych owoców – ja oprócz truskawek użyłem w tarcie kiwi i takąż to galaretkę wybrałem do nadania zwartości masie serowej. Ilość galaretki przeznaczonej na pół litra płynu rozpuszczamy w pomniejszonej ilości gorącej wody (ok 250 ml). Gdy płyn ostygnie dodajemy go do sera. Natychmiast gdy pojawia się pierwsze objawy tężenia wypełniamy nim tartę i wstawiamy do lodówki.
W czasie gdy masa tężeje przygotowujemy owoce – myjemy je i tniemy w plasterki. Wykładamy je na stężałą masę wedle własnej fantazji – gdzie zawiodła mnie moja fantazja można obejrzeć na dołączonych zdjęciach. Jeśli ktoś ma dość cierpliwości i samokontroli, żeby nie przystąpić do natychmiastowego rozprawienia się z tym pociągającym deserem, może przygotować dodatkową porcję galaretki i wylać ją po przestudzeniu na owoce. Jak widać, ja tego nie zrobiłem.

rolka ciasta francuskiegotarta truskawkowa
ser Ricotta 250 g
śmietana 18% 4 łyżki
Advocat 50 ml
cukier puder
jedna galaretka (kiwi, cytrynowa, truskawkowa)
truskawki 0,3 kg
kiwi 2 sztu

© 2019 Miggawka Rafał Klimek. All rights reserved.

Theme by Anders Norén.